Wielka Farmacja i niezalezni lekarze

 

Blisko cztery godziny trwała rozprawa sądowa dotycząca wniosku o rozwiązanie Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców (PSNLiN). Sąd rozpoczął przesłuchanie pierwszego świadka – dr. n. med. Piotra Witczaka, jednak nie zdołał go zakończyć. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 15 grudnia 2026 roku.

Postępowanie toczy się na wniosek Prezydenta m.st. Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który domaga się rozwiązania stowarzyszenia. Wniosek został złożony po działaniach Rzecznika Praw Pacjenta Bartłomieja Chmielowca, zarzucającego PSNLiN rozpowszechnianie treści – w jego ocenie – „niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną”. Do sprawy przystąpił również prokurator, popierając wniosek o rozwiązanie organizacji.

Podczas blisko czterogodzinnej rozprawy sąd przesłuchał jedynie część zeznań pierwszego świadka – dr. n. med. Piotra Witczaka, biologa medycznego i immunologa, byłego analityka Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Jak wynika z relacji z rozprawy, przesłuchanie okazało się na tyle obszerne, że pełnomocnik reprezentujący prezydenta Warszawy określił świadka mianem „kopalni wiedzy”, wskazując jednocześnie, że zakończenie przesłuchania tego samego dnia nie będzie możliwe.

W trakcie składania zeznań dr Piotr Witczak przedstawiał argumenty uzasadniające stanowisko PSNLiN wobec obowiązkowych szczepień. Świadek podkreślił, że stowarzyszenie sprzeciwia się przymusowi szczepień, a następnie szeroko uzasadniał swoje stanowisko.

W swoich odpowiedziach dr Piotr Witczak twierdził m.in., że jego zdaniem brakuje długoterminowych badań oceniających bezpieczeństwo niektórych składników szczepionek oraz badań porównujących pełny program szczepień z grupą osób nieszczepionych. Wskazywał również na niedostateczną rejestrację niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP) oraz podnosił kwestie potencjalnych konfliktów interesów – wskazując osobę Pawła Grzesiowskiego (Główny Inspektor Sanitarny) powiązanego z przemysłem farmaceutycznym.

Świadek odnosił się także do obowiązującego w Polsce Programu Szczepień Ochronnych, argumentując, że obowiązek szczepień nie znajduje wystarczającego uzasadnienia epidemiologicznego. Przywoływał przy tym przykłady rozwiązań obowiązujących w innych państwach europejskich oraz zmiany kierunku polityki zdrowotnej w Stanach Zjednoczonych po zmianie administracji.

Zwrócił również uwagę na problem ze szczepieniami na gruźlicę. „W Polsce są stosowane tzw. szczepionki żywe, które zawierają osłabiony patogen. Np. odra, świnka, różyczka, przeciwko gruźlicy, co rodzi ryzyko, że gdy osoba szczepiona nimi ma spadek odporności lub wrodzone niedobory odporności, to może dojść do zakażenia osoby szczepionej z długotrwałym utrzymywaniem się patogenu i poważnymi konsekwencjami. Gruźlica poszczepienna jest znanym terminem medycznym. Znany mi jest przypadek pozwu rodziców dzieci z gruźlicą poszczepienną przeciwko skarbowi państwa o odszkodowanie. W Polsce jest powyżej 100 przypadków ciężkiej gruźlicy poszczepiennej. Istnieją laboratoryjne możliwości zidentyfikowania czy dany przypadek gruźlicy jest pochodzenia szczepionkowego czy dzikiego. Z mojej wiedzy wynika, że w praktyce nie prowadzi się takiego rozróżnienia” – powiedział. „Prof. Jarosław Czubak, były konsultant krajowy i ds. ortopedii, zdiagnozował przypadek gruźlicy poszczepiennej u dziecka i powiedział podczas przesłuchania przez prokuraturę, że w Polsce nie występuje inną gruźlica u dzieci niż poszczepienna” – dodał.

Znaczna część przesłuchania dotyczyła zagadnień związanych z adiuwantami glinowymi, rtęciowymi (tiomersalem), szczepionkami żywymi oraz oceną ryzyka i korzyści wynikających ze szczepień. Dr Piotr Witczak wielokrotnie podkreślał, że według niego decyzje dotyczące programów szczepień powinny opierać się przede wszystkim na analizie korzyści i ryzyka zgodnie z zasadami medycyny opartej na dowodach (EBM).

„Nie ma badań długoterminowych, które oceniałyby skutki adiuwantów glinowych i innych składników szczepionek. Za to dysponujemy licznymi przekonującymi przesłankami naukowymi przemawiającymi za długofalowym negatywnymi konsekwencjami dla zdrowia dzieci i dorosłych, a publikacje naukowe, które dochodzą do odwrotnych konkluzji, mają istotne wady metodologiczne opisane w recenzowanych publikacjach naukowych, przez co nie są wystarczające do postawienia wniosku, że szczepienia i zawarte w nich adiuwanty sa wystarczająco bezpieczne oraz że korzyść przewyższa ryzyko. Nie ma badań, które by oceniały kumulatywny program szczepień z porównaniu z kontrolą czyli brakiem szczepień. Jest natomiast badanie które wskazuje na zagrożenie z tym związane. Kumulacja adiuwantów została potwierdzona zarówno w badaniach na zwierzętach, jak i w badaniach klinicznych. Ten aspekt nie jest brany pod uwagę przez oficjalne wytyczne towarzystw naukowych oraz agencje ds. zdrowia” – powiedział przesłuchiwany lekarz.

Przesłuchanie dr. n. med. Piotra Witczaka nie zostało zakończone i będzie kontynuowane podczas kolejnej rozprawy. Następnie sąd planuje przesłuchać kolejnych świadków: dr. Adama Niezgodę, dr. Jerzego Milewskiego oraz dr. Mariusza Błochowiaka. Od wyniku postępowania zależeć będzie decyzja sądu dotycząca wniosku o rozwiązanie Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców, którego działalność działa na nerwy biznesowi Wielkiej Farmacji.

Autorstwo: Aurelia
Na podstawie: StopNOP.com.pl
Źródło: WolneMedia.net

Komentarze

Instytut Ekonomiczny Zielona Góra

Independent Trader.pl - Portal Finansowy

Warsaw Enterprise Institute