Sytuacja na rynku LPG - cena rośnie, rynek się skurczy
Szanowni Państwo,
przekazujemy informacje o pominięciu LPG w rządowym pakiecie CPN oraz stanowisko Polskiej Izby Gazu Płynnego.
- Nie da się już spokojnie patrzeć na to, co dzieje się z cenami autogazu w Polsce. Miliony kierowców zostały po prostu pominięte. Polska Izba Gazu Płynnego bije na alarm. Użytkownicy LPG wciąż czekają na jakąkolwiek reakcję. Dlaczego jedni kierowcy mogą liczyć na wsparcie, a inni nie? Dlaczego osoby, które wybrały autogaz jako tańsze i bardziej ekonomiczne paliwo, dziś płacą rekordowe ceny i nie dostają żadnej pomocy? Jeszcze niedawno litr LPG kosztował niewiele ponad 2 zł 60 gr, a dziś dochodzi do 4 zł. To nie jest drobna różnica, to ogromne obciążenie dla domowych budżetów. Mówi się o poprawie sytuacji na świecie, o spadających cenach ropy, o stabilizacji. Przy dystrybutorach na stacjach paliw użytkownicy autogazu tego nie widzą. Kierowcy samochodów na LPG wciąż płacą więcej i więcej, bez żadnej ulgi, bez żadnego wsparcia. To nie jest tylko kwestia ekonomii, to kwestia zwykłej sprawiedliwości. Jeśli istnieje program, który ma chronić kierowców przed wysokimi cenami paliw, to powinien obejmować wszystkich, a nie tylko wybranych. LPG to codzienność dla milionów ludzi. Czas na decyzje, które będą uczciwe wobec wszystkich kierowców, a nie tylko wobec części z nich - apeluje Paweł Bielski, prezes Polskiej Izby Gazu Płynnego.
CENA ROŚNIE, A RYNEK SIĘ SKURCZY - UCIERPIĄ NAJMNIEJSI POLSCY PRZEDSIĘBIORCY
Od końca lutego przez konflikt w Zatoce Perskiej ceny autogazu w obrocie detalicznym wzrosły na stacjach paliw aż o 50%.
Od sześciu tygodni ceny LPG rosną w niekontrolowany sposób. Posiadający najbardziej kompletne dane z rynku paliw analitycy Information Market prowadzący portal e-petrol na najbliższy tydzień cenę LPG prognozują na poziomie 3,83-3,92 zł, podczas gdy w dniu rozpoczęcia wojny cena ta kształtowała się między 2,62 zł a 2,78 zł za litr.
LPG nigdy nie drożało w tym tempie. Ekonomiści oraz eksperci, którzy rynek paliw śledzą od lat, podkreślają, że 4 zł w przypadku LPG dla wielu konsumentów stanowi barierę psychologiczną.
Bazując na dostępnych danych z portalu e-petrol, przyjmijmy, że w Polsce na dzień dzisiejszy średnia cena benzyny to 6,19 zł, zaś cena autogazu to 3,84 zł – zatem LPG stanowi ponad 62% ceny benzyny. Na mniej więcej miesiąc przed wybuchem wojny (21 stycznia 2026 roku) dla stacji paliw w Białymstoku te wartości wynosiły odpowiednio 5,70 zł i 2,61 zł za litr – co dawało 45%, dla stacji paliw w Warszawie z tego samego dnia tymi wartościami były 5,81 zł i 2,68 zł za litr – co dawało nieco ponad 46%. Jeśli w ciągu dwóch i pół miesięcy stosunek ceny LPG do benzyny wzrósł z 46% do 62% (o 16 punktów procentowych), to można założyć, że jeśli nic się nie zmieni na początku lipca ten stosunek osiągnie ponad 70%.
Z rozmaitych prognoz i analizy wynika, że po przekroczeniu 50% w stosunku ceny LPG do benzyny w sposób naturalny uruchamia to wśród konsumentów trend odwracania się od gazu płynnego.
Największe negatywne skutki odczują przedsiębiorcy. Zwłaszcza ci, którzy znajdują się na końcu łańcucha dostaw - mikro i mali przedsiębiorcy, którzy są na rynku od kilkudziesięciu lat i opierają biznes wyłącznie lub przede wszystkim w oparciu o gaz płynny. Już teraz opłacalność zamontowania instalacji LPG w aucie spada w drastycznym tempie. Jeśli w styczniu do zwrotu mogło dojść nawet po siedmiu miesiącach, dziś potrzeba nie mniej niż roku (przy stosunku ceny 62%), zaś w lipcu będzie już potrzeba półtora roku (przy stosunku ceny ponad 70%).
Liczba użytkowników autogazu zmaleje. Konsekwencje? W ciągu dwóch lat PIGP przewiduje, że rynek LPG w segmencie autogazu z konsumpcji na poziomie 1,9 mln ton skurczy się do 1,75-1,8 mln ton rocznie, zaś straty przedsiębiorców, w większości MŚP działających w zakresie produkcji, zakupu, rozlewu, dystrybucji LPG oraz produkcji i obrotu urządzeniami związanymi z gazem płynnym, sięgną w wyniku tej rynkowej recesji nawet 300 mln zł rocznie.
PEŁNA TREŚĆ OŚWIADCZENIA PIGP
Polska Izba Gazu Płynnego ponownie apeluje o pilne włączenie gazu płynnego (LPG) wykorzystywanego przez kierowców jako napędu silnikowego w autach do rządowego pakietu CPN (Ceny Paliwa Niżej).
Ceny autogazu w Polsce, pomimo spadku cen ropy naftowej na rynkach światowych, wciąż na polskich stacjach paliw utrzymują rekordowo wysokie wartości. Oznacza to, że w przeciwieństwie do kierowców na co dzień korzystających z benzyny i oleju napędowego około trzech milionów użytkowników autogazu nadal nie odczuwa i w ciągu najbliższego czasu być może nie odczuje żadnej ulgi kosztowej.
W środę rano 8 kwietnia na pojedynczych stacjach paliw autogaz osiągnął cenę 4 zł, podczas gdy w dniu rozpoczęcia wojny cena ta kształtowała się między 2,62 zł a 2,78 zł za litr.
LPG jest popularnym, tańszym paliwem wybieranym przez osoby szukające oszczędności. Brak wsparcia oznacza, że właśnie ta grupa najmocniej traci finansowo na konflikcie zbrojnym w Zatoce Perskiej. Niestety, ceny LPG nie spadną szybko same z siebie. W obliczu czasowego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie decyzja Rządu RP będzie dla rozwoju sytuacji na rynku LPG w Polsce kluczowa: wpłynie na ceny LPG na stacjach paliw i będzie odpowiedzią na rosnące od sześciu tygodni w niekontrolowany sposób koszty użytkowników autogazu.
Ceny autogazu w Polsce są nadal wysokie:
• obecnie sięgają nawet od 3,83 do nawet 4,00 zł za litr,
• przed konfliktem cena ta wynosiła 2,62-2,78 zł za litr,
• około 3 miliony kierowców korzystających z LPG nie odczuwa żadnych ulg, w przeciwieństwie do użytkowników benzyny i diesla.
Dlaczego LPG nadal jest drogie?
Mimo spadków cen ropy i poprawy sytuacji geopolitycznej:
• zaburzone zostały łańcuchy dostaw,
• zmieniły się kierunki handlu (dużo LPG trafia teraz na rynek azjatycki),
• występują niedobory i wahania podaży,
• rynek wciąż „odreagowuje” wcześniejszy kryzys.
Dlatego Polska Izba Gazu Płynnego apeluje do Rządu RP o niezwłoczne rozszerzenie pakietu CPN o autogaz. We włączeniu gazu płynnego do rządowego pakietu CPN widzimy nie tylko rozwiązanie proste i możliwe do wdrożenia w krótkim czasie, ale przede wszystkim – społecznie sprawiedliwe, gdyż pozwoliłoby ono na wyrównanie warunków rynkowych dla wszystkich użytkowników paliw silnikowych w Polsce.

Komentarze
Prześlij komentarz
Muszę teraz sprawdzić ten komentarz pod względem spamu. Redakcja.