Spotkanie na temat lobby likwidatorów polskiej kolei. Niedziela, g. 18-ta, Cafe Kryzys w Warszawsie

Na świecie, wielu ekonomistów wskazuje że powodem likwidacji tysięcy kilometrów linii kolejowych były zakulisowe działania różnych lobby gospodarczych, mających na celu pozbycie się konkurencji gospodarczej. W Polsce zlikwidowano około 7 tysięcy km linii kolejowych, kolejne likwidacje odbyły się w 2017 roku. Za tym procedewrem stoi konkretne lobby członków zarządu kolei państwowych, których celem wydaje się likwidacja jak największej liczby linii kolejowych. Podczas głosowań w zarządzie, praktycznie cały zarząd PKP S.A. zwykle głosuje za likwidacją danej linii kolejowej. Czy to wynik celowego działania, czy przypadek? W innych krajach Grupy Wyszechradzkiej nie doszło do tego procederu. Czy członkowie zarządu PKP S.A. są to osoby przekupione przez konkurencyjne lobby gospodarcze? Ekonomiści którzy badali likwidacje linii kolejowych w Wielkiej Brytanii za czasów Lorda Beechinga, doszli do tego właśnie wniosku. Powstała nawet publikacja: "The Great Railway Conspiracy" opisująca zakulisowy wpływ lobby gospodarczych na proces likwidacji konkurencji w systemie transportowym Wielkiej Brytanii. Podobne procesy, znacznie lepiej zbadane, zaobserowano w USA. Dostępne są zapisy przesłuchań i dokumenty ze śledztw.

Z opisu wydarzenia: W roku 1990 Polska posiadała na swoim terytorium ponad 26 tysięcy km linii kolejowych, obecnie ma ich około 19 tysięcy. W efekcie obecnie w Polsce do około 100 miast liczących powyżej 10 tys. mieszkańców nie docierają pociągi pasażerskie. To ewenement na skalę Europy - Polska jest bowiem liderem w likwidowaniu sieci kolejowej. Czyja to była decyzja? Kolejarzy, polityków, zewnętrznych doradców? Za tymi działaniami stoją konkretne nazwiska ludzi odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. O nich i nieustannym "reformowaniu" przez nich polskiej kolei opowie redaktor naczelny dwumiesięcznika "Z Biegiem Szyn" Karol Trammer, który od lat zajmuje się problemami funkcjonowania transportu kolejowego.

27 sierpnia, niedziela, godzina 18, Cafe Kryzys, Warszawa.

Cafe Kryzys
ul. Wilcza 30, 00-544 Warszawa

Literatura:
Henshaw, David (1994). The Great Railway Conspiracy. ISBN 0-948135-48-4


Wrażenia z podróży po Polsce: drogo i brak papieru toaletowego, trzeba podróżować z własną rolką.

Nieprędko znowu wybiorę się na wakacyjny wypad w góry i na festiwal muzyki. Byłem w Górach Sowich na festiwalu Regałowisko. Wydałem jakieś 600 zł w dwa i pół dnia, mimo że spałem pod namiotem. Ceny: cokolwiek do żarcia kosztowało jakieś 20 PLN (np. duża porcja frytek z batatów kosztowała 18 PLN), a lemoniada, która i tak się skończyła w czasie festiwalu, kosztowała 7 PLN (choć zwykle kosztuje ok. 10 PLN za kubek nawet u nielegalnych sprzedawców, a więc cena była okazyjna). Kobieta która sprzedawała lemoniadę tłumaczyła że wyprodukowali jej strasznie dużo, ale i tak się natychmiast rozeszła, gdy ustawiła się kolejka chętnych.

Gdy kupuję coś do picia, na przykład herbatę ice-tea, zwykle jest sprzedawana w małych półlitrowych buteleczkach, więc zwykle muszę kupić od razu dwie butelki (10 PLN) by ugasić pragnienie na miejscu. Dużych butelek z mrożoną herbatą nie sposób kupić np. na dworcach czy gdzie indziej. Aby się najeść falafelami wege (14-17 PLN/sztuka) musiałem zjeść co najmniej dwa od razu. Mimo że dostałem sporo żarcia za free- szczególnie po pływaniu na wakeboardzie (2 PLN za minutę, 30 PLN za 15 minut) byłem strasznie głodny i załapałem się na jakieś 30 kotletów falafelowych za darmo, to i tak strasznie hajsu mi poszło. W Walimiu w jedynym czynnym zajeździe zjadłem podwójne pierogi ruskie z sałatką włoską za jedyne 56 PLN. Bilet kolei żelaznej z Wrocławia do Zielonej Góry to 41 PLN za 154 km podróży. Strasznie drogo, a w pociągu nie było papieru toaletowego - więc wożę ze sobą ów papier). 

Tyle hajsu wydałem mimo że np. do jednego muzeum wbilem się bez płacenia... I dwa razy dostałem sporo żarcia za darmo za co najmniej 100 PLN- po prostu prosiłem o to co zostało gdy zamykano stoiska z wege żywnością.... 

Aha wejście na wieżę na góre Wielka Sowa kosztuje 6 PLN, a w toalecie koło wieży widokowej także nie było papieru toaletowego... Mam wrażenie że w Polsce jest drożej niż w innych krajach Europy... I brakuje papieru w toaletach. Na festiwalu w płatnej toalecie zabrakło na sam koniec, koło 4 rano, papieru toaletowego, nie mówiąc o toaletach bezpłatnych gdzie papieru zwykle nie było.

--

__________________________________________________________________________

 

Merkuriusz  Polski

 

Agencja Prasowa. W Krakowie od 3 stycznia 1661 r.






Adam Fularz, manager Radiotelewizji

Prezes Zarządu, WIECZORNA.PL SP. Z O. O.,ul. Dolina Zielona 24A,   65-154 Zielona Góra

Wydawnictwo Merkuriusz Polski
"Wieczorna.pl" sp. z o.o.
T +48604443623
F +442035142037
E adam.fularz@wieczorna.pl
Dolina Zielona 24a, PL 65-154 Zielona Góra
KRS 0000416514, NIP 9731008676, REGON 081032764

AGENCJA PRASOWA MERKURIUSZ POLSKI- Wieści i treści od 3 stycznia 1661

TEKSTY

Każdego dnia Agencja Merkuriusz udostępnia kilka materiałów prasowych ze wszystkich regionów Polski. Dotyczą one najważniejszych wydarzeń w skali kraju, różnych dziedzin życia. Stanowi źródło informacji dla redakcji prasowych.

ZDJĘCIA

Na zamówienie abonenta udostępniamy serwis fotograficzny. Korzystają z niego serwisy internetowe i redakcje prasowe.

WIDEO

Na zamówienie abonenta udostępniamy serwis video. Korzystają z niego stacje telewizyjne.