W Polsce dziedzictwo feudalizmu paraliżuje biznes. Pracodawców zobowiązano do załatwiania prywatnych spraw pracowników.

Wg urzędników, pracodawca, gdy chce mieć urlop, może- owszem- rzucić papiery na bok, ale wówczas powinien płacić kary za opóźnienia w płaceniu najzupełniej prywatnych zobowiązań swoich pracowników.

Mnóstwo różnych urzędów a także polityków z nieznanych przyczyn postanowiło uprzykrzyć życie przedsiębiorcom między Odrą a Bugiem. Oto okazuje się że w myśl polskiego prawa i polskich procedur- nie można ot tak sobie wyjechać na urlop, kierując spółką. Biurokracja wszelkiej maści może zająć i pół dnia, lub cały dzień. Terminy różnych opłat są krótkie i już poprzednio nie udało mi się być obecnym na różnych wakacyjnych kursach, na jakie się zapisałem i je opłaciłem. Za opóźnienia w płatnościach w ogóle niezwiązanych z biznesem- płatnościach za prywatne świadczenia pracobiorców z których pracodawca nic nie ma- naliczane są odsetki, które robią się sporymi sumami gdy macie nieco więcej pracowników. Urlop może sporo pokosztować, jeśłi sami rozliczacie swoją firmę i nie macie grupy osób całą feudalną biurokrację wam przygotowujących.

Szara strefa to już 25 % polskiego PKB- twierdzi austriacki ekonomista

Według badań dr. Friedricha Schneidera, ekonomisty z Uniwersytetu Jana Keplera w Linzu, aż co 4-ta złotówka w Polsce omija fiskus. Wg Schneidera, szara strefa w Polsce to blisko 25 proc. jej PKB z 2012 roku. Szara strefa (ang. shadow economy) – finansowy obszar zdrowej gospodarki państwa, którego dochody osiągane z produkcji niezakazanej przez prawo, są ukrywane w całości lub w części przed organami administracji państwowej, podatkowej, celnej itp. Jest nielegalnym obrotem legalnymi towarami i usługami.