Ekonomista przestrzega przed kierowaniem politykami z tylnego siedzenia

LIST

Przestrzegam niniejszym przed kierowaniem politykami z tylnego siedzenia. W tym celu opowiem anegdotę jaka mnie się przytrafiła na ruchliwym kanale w Holandii. Może być że źle ona o mnie świadczy ale za to jest autentyczna.

Co jakiś czas jeżdżę z kolegami palić marihuanę w palarniach dżointów w różnych miejscach świata. Lubię na przykład palić sativę. Jest to jedna z odmian marihuany dostępna w większości sklepów z marihuaną. 

W jednym z miast Holandii kupiliśmy marihuanę i mieliśmy fantazję spalić ją na łodzi na kanale. Wszystkie łodzie wynajęto ale w końcu się nam udało doczekać zwrotu jakiejś łupinki. Sternikiem została osoba bodaj niejarająca albo najmniej upalona. Niestety osoba ta nie umiała sterować mimo że była to banalnie prosta czynność.

Wtedy mój kolega zaczął z tylniego siedzenia sterować sternikiem. Nerwowo zaczął wydawać komendy. Krzyczał wręcz na niego bo nieporadność sternika była niemożliwa i aż trudna do uwierzenia. Z tylniego siedzenia kazał mu machać sterem to w jedną, to w drugą stronę. Efekt był jeszcze gorszy.

W efekcie tych kilkunastosekundowych prób nauki sternika wpłynęliśmy źle- bo na lewą stronę kanału żeglugi. Ta nieporadność trwała ledwie kilka krótkich chwil i sternik nadal nie nauczył się sterowania a w dodatku byliśmy na złej stronie kanału. 

Wtem- stało się coś niezwykłego jak na moje wyobrażenia na temat ruchu na miejskich kanałach. Spod mostu prosto na nas wyskoczył wielki kilkusettonowy statek który głośno wył syreną. Na pokładzie statku krzyczano i bluzgano na nas. Byliśmy na złej stronie kanału i już chciałem skakać do wody...

Ocaliło nas jakieś chyba szczęście bo w zasadzie przypadkiem za sekundę walnęliśmy w lewy brzeg kanału a wielki statek nas wyminął "złą" stroną kanału. 

Powody? Błąd poznawczy: złe pojęcia na temat ruchu na wąskich kanałach w centrach miast jak i prędkości czy wielkości tychże statków. 
Próba nauki w nieznanym środowisku-na tyle nieprzewidzianym  że nowe środowisko może zaskakiwać zmianą w ledwie sekundzie. Nerwowa atmosfera kierowania z tylnego siedzenia potęgowała stres sternika. Brak sprzężenia zwrotnego między ruchami sterem przez sternika a komendami kierującego faktycznie z tylniego siedzenia.

Adam Fularz 
na podstawie tripu marihuanowego na wczasach w Holandii 




--

__________________________________________________________________________

 

Merkuriusz  Polski

 

Agencja Prasowa. W Krakowie od 3 stycznia 1661 r.



Adam Fularz, manager Radiotelewizji

Prezes Zarządu, Wieczorna.pl SP. Z O. O.,ul. Dolina Zielona 24A,   65-154 Zielona Góra

Wydawnictwo Merkuriusz Polski
"Wieczorna.pl" sp. z o.o.
T +48604443623
F +442035142037
E adam.fularz@wieczorna.pl
Dolina Zielona 24a, PL 65-154 Zielona Góra
KRS 0000416514, NIP 9731008676, REGON 081032764

AGENCJA PRASOWA MERKURIUSZ POLSKI- Wieści i treści od 3 stycznia 1661 

Informuję rozmówcę o przysługującym mu prawie do autoryzacji wypowiedzi udzielonych naszej agencji. Aby skorzystać z prawa, rozmówca niezwłocznie po udzieleniu wypowiedzi dla AP Merkuriusz Polski musi oznajmić że skorzysta z tego prawa. Czas na autoryzację wynosi 6 godzin od otrzymania przez rozmówcę zapisu jego słów.

Standardy relacjonowania wyborów przez media zgodne z Art. 7 ust. 2 ustawy – Prawo Prasowe.

Kandydat w wyborach nie powinien być formalnie związany z żadnym medium, w szczególności być dziennikarzem, redaktorem naczelnym bądź wydawcą. Jeżeli tak by się zdarzyło, gdyż prawo wprost tego nie zabrania, na czas wyborów nie powinien być on zaangażowany w relacjonowanie wyborów.

Rada Etyki Mediów uznaje udział dziennikarzy w wyborach za złamanie zasad etyki 55 dziennikarskiej . Dziennikarze nie tylko nie powinni kandydować, ale w jakikolwiek inny sposób uczestniczyć w pracach komitetów wyborczych, np. nie powinni pomagać kandydatom w przygotowaniu wystąpień publicznych.

Dobrą praktyką jest wprowadzenie przez szefów redakcji w tym zakresie jasnych wytycznych. 

Media powinny z ostrożnością relacjonować wydarzenia z udziałem kandydatów pełniących funkcje publiczne w czasie kampanii wyborczej, a zwłaszcza ciszy wyborczej. Osoby te, mając łatwiejszy niż inni kandydaci dostęp do mediów, mogą nadużywać go do celów związanych z prowadzeniem kampanii wyborczej. Media muszą być więc szczególnie wyczulone. 

Prowadzenie negatywnej kampanii w mediach, choć nie jest prawnie zakazane, budzi wątpliwości etyczne. Media powinny przekazywać wypowiedzi prawdziwe, wypowiadane w dobrej wierze oraz w tonie umiarkowanym. (..)

W przypadku, gdy tworzy się medium specjalnie na potrzeby wyborów, dane medium powinno kierować się regułami prawdziwości i uczciwości przekazu. Należy także pamiętać, że powstające w okresie wyborczym tytuły prasowe zobowiązane są do przestrzegania wszelkich wymogów stawianych prasie przez prawo prasowe (jeœli publikacja spełnia 56 kryteria definicji „dziennika" lub „czasopisma" wymagana jest np. jego rejestracja w sądzie). Bardzo ważne jest, aby wydawnictwo takie na każdym egzemplarzu posiadało takie informacje jak nazwę i adres wydawcy, adres redakcji, imię i nazwisko redaktora naczelnego. Choć prawo prasowe nie ustanawia obowiązku zamieszczenia impressum na tzw. drukach nieperiodycznych (np. jednorazowo wydanej gazetce), zasada ta powinna być przestrzegana w przypadku wydawnictw dotyczących wyborów. wg http://hfhr.pl/wp-content/uploads/2014/10/HFPC_media_w_okresie_wyborczym.pdf